sobota, 11 listopada 2017

Stwory

Witajcie!
Dziś na zdjęciach sikora modraszka, dzidzia jeszcze, ale już zajadająca pająka ;)
A potem ropucha szara, piękna brzydula, no jakże! I brykająca sarna. Wszak każdy potrzebuje w życiu odrobiny szaleństwa ;)




wtorek, 31 października 2017

Bójcie się!

Takiego oto wampirka wylicytowałam na kocim bazarku, jego autorką jest Yukaczka Sornek :) Jest cudowny, dopracowany w każdym szczególe (dosłownie) i stanowi bardzo oryginalną halloweenową ozdobę. Fajnie jest pomagać kotom :)
A więc...  happy halloween! :)

sobota, 28 października 2017

Letnie wspomnienia

Długo mnie nie było.
Mam sporo zdjęć, chciałabym Wam je pokazać, tylko... czy ktoś mnie jeszcze pamięta? :)






środa, 28 czerwca 2017

Co się działo w czerwcu

Witajcie!
Dziś garść migawek z ostatnich tygodni oraz miła rzecz - wyróżniła mnie To tylko ja z bloga happyafterblog :) W drugiej części tego postu odpowiadam na Jej pytania, jeśli macie ochotę dowiedzieć się o mnie czegoś special to zapraszam do lektury, bo pytania są naprawdę ciekawe :)

A co się u mnie działo? Praca nie ma litości, ale czas na odpoczynek też się znalazł, więc wreszcie ruszyłam tyłek z domu ;)

Piaski. Mieścinka mała, ale cudna i w czerwcu była bardzo spokojna. A morze... No cóż, jak zawsze urokliwe :)







J. Ukiel vel Krzywe, jeśli będziecie w Olsztynie to punkt obowiązkowy zwiedzania :D



Malbork w deszczu





Czerwiec sielski-anielski...



A teraz pytania od kochanej To tylko ja :) Bardzo Ci dziękuję za to wyróżnienie, to ogromnie miłe uczucie, gdy ktoś nas zauważa i docenia :)


1.Czy gdybyś mogła przenieść się w czasie i wpłynąć na przyszłość, to skorzystałabyś z tej okazji? Co byś zmieniła?
Może parę rzeczy bym zmieniła, ale bardzo chciałabym wrócić do dzieciństwa i jeszcze raz spotkać pradziadków i zobaczyć dorosłymi oczami swoje miasto z tamtych, dawnych lat...

2.Wyobraź sobie, że wygrałaś 1000zł i musisz te pieniądze wydać w ciągu jednego dnia. Co byś kupiła?
O, szybko by poszło, kupiłabym coś siostrzeńcowi, no a jak powszechnie wiadomo rzeczy dla dzieci tanie nie są ;)

3. Bez czego (oprócz tlenu i wody) nie wyobrażasz sobie życia na ziemi?
Bez jedzenia ;)

4. Czy wierzysz w przepowiednie i dlaczego?
Kiedyś wierzyłam, ale życie uczy, że zazwyczaj mają one mało wspólnego z rzeczywistością, więc traktuję je z wielkim dystansem.

5. Gdyby w magiczny sposób mogło pojawić się przed Tobą idealnie przygotowane danie, to co by to miało być?
Ojej, tyle różnych rzeczy chciałabym spróbować… Ale chyba byłoby to coś z czekolady, chciałabym spróbować czekolady idealnej, to byłoby wprost orgazmiczne przeżycie! :D

6. Wybierasz ogród warzywny, czy ozdobny?
Jestem praktyczna, więc pewnie warzywny, ale chętnie posadziłabym w nim jakieś zioła i może kilka kwiatków, żeby cieszyły oko :)

7. Jakie zwierze jako pierwsze przychodzi Ci do głowy, kiedy pomyślisz o czerwonym kolorze?
Byk, oczywiście! To także mój znak zodiaku :)

8. Gdybyś mogła posiąść jakąś super moc, to co byś wybrała?
Chciałabym móc wpływać na ludzi tak, żeby wytępić z nich głupotę. Roboty byłoby huk, ale poświęciłabym się ;)

9. Co ekscytującego ostatnio Cię spotkało?
Naprawdę nie wiem, co odpowiedzieć, bo mnie potrafi podekscytować to, co dla innych jest zwyczajne, np. zapach lip (teraz pachną obłędnie!), dobre lody, nowy kosmetyk, miska czereśni, zabawa z kotem :) Ale chyba najbardziej ekscytuje poznawanie nowych rzeczy.

10. Gdzie chętnie spędziłabyś weekend?
W jakimś cichym, odludnym, pełnym zieleni miejscu. Środek lasu może być ;)

11. Wolisz nosić spódniczkę czy spodnie?
Zdecydowanie spodnie! Są bardziej praktyczne i nie trzeba tak uważać na nogi ;)  


No i tak by to wyglądało. Jeśli jakieś pytanie poruszyło Waszą wyobraźnię to napiszcie mi swoją odpowiedź w komentarzu, chętnie dowiem się, co siedzi w Waszych głowach ;D

Całuski dla wszystkich i serdeczne pozdrowienia! Jakby mnie ktoś szukał, to często bywam na Instagramie ;))

niedziela, 21 maja 2017

Zgłaszam się po dłuższej nieobecności + niecodzienny gość

Nie było mnie trochę, fakt, jakiś taki zastój miałam... Na pewno każdy bloger to zna z autopsji, chwilowe zastoje i brak weny to dość częsta przypadłość ;)

No więc wracam. I co? Wiosna w pełni :)


Kotek i gołębie na spacerze.



Właściwe tory  ;)






Odwiedziłam też Wrocław. Zawsze chciałam to miasto zobaczyć. Jest piękne, zielone, nawet bardziej niż Olsztyn, który reklamuje się jako miasto-ogród (sruły-pierduły, tu się głównie wycina drzewa i betonuje, co się da). Niemniej trafiliśmy na istne oblężenie, nie daliśmy rady za wiele zwiedzić w tłumie turystów. Zoo nadal pozostaje dla nas niezdobyte :(




A poniżej zdjęcia gościa, który nas dziś odwiedził - sójka na parapecie wcinająca orzeszki arachidowe, które zostawiamy dla sikorek (to ich przysmak, jak zdążyłam zauważyć, wręcz się ich domagają...). Ostatnio często do nas wpada, a dodam, że mieszkamy w centrum miasta :)













Kończę i życzę Wam miłego tygodnia, oby pogoda dopisała, bo ostatnie ciepłe dni to była istna rozkosz! :)

wtorek, 18 kwietnia 2017

Zimne nóżki, zimne rączki, po prostu zimna wiosna

Mamy już drugą połowę kwietnia a wiosna na Warmii bardzo się ociąga. Taka nieśmiała z niej panna, że aż ma się ochotę dać jej klapsa w tyłek i krzyknąć "Do boju, dziewczyno!" ;)
Ponoć ma być tak zimno aż do maja. Nie oczekujcie ode mnie zachwytów z tego powodu ;)

Zdjęcia robione w rezerwacie Las Warmiński. To tam, gdzie minister ochrony środowiska chciał sobie urządzać polowania, ale póki co może się pocałować w nos ;)







czwartek, 13 kwietnia 2017

Wesołych, wesolutkich! :-)

Bądźcie naprawdę szczęśliwi w te święta!


poniedziałek, 13 marca 2017

Uliczne spotkania

Koty nie lubią długiego pozowania do zdjęć, po prostu trzeba łapać chwile, jeśli się na nie trafi (na koty, rzecz jasna). Efekt nie jest może zachwycający, ale rudy i czarny wyglądają razem  intrygująco :)
Chwila moment i kotków nie było, nawet nie chciały głasków, buu...



niedziela, 26 lutego 2017

A sobota była piękna... ;)

Wczorajszy dzień był słoneczny i piękny i żal było siedzieć w domu, choć silny i zimny wiatr nie sprzyjał delektowaniu się spacerem. Dużo zdjęć nie powstało, ale takie małe migawki oczywiście musiałam zrobić ;)

Kamienna rzeźba "Układ słoneczny" przy olsztyńskim zamku, autorstwa Jean-Marie Becheta, z 1972 r. Ciekawa, prawda? Bardzo lubię ją odwiedzać :)



Dżura ;) 

Mur zamku. A tak z nudów sobie go cykłam ;) 


A po spacerze kawa w Highlanderze ;) Widzicie kontur miasta, który utworzyła kawa wewnątrz filiżanki? 



I tyle wieści ode mnie. Udanego tygodnia Wam życzę! :)

sobota, 18 lutego 2017

Weekend

Sobotnie wypiekanie ciasteczek :)


I szydełkowanie ;D


PS. Jeśli ktoś jest zainteresowany to zapraszam na mojego Instagrama (@seledina.daily) :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...