środa, 5 grudnia 2012

Zimowe grzanie

Na zimowe chłody podobno najlepszy jest grzaniec ;) Uwielbiam smak wina w połączeniu z aromatem cynamonu, goździków i  skórki pomarańczowej... mmm...
Kiedy nie mam grzańca ogrzewam się Botrytisem. To perfumy, w których króluje miód, suszone owoce i przyprawy piernikowe :) W sam raz na tę porę roku. Zapach jest słodki, choć nie cukierkowy, otulający niczym miękki szal, bardzo przyjemny. Kojarzy mi się z zapachem pieczonego jabłka.


Kompozycję oparto na aromacie win Sauternes z Chateau d’Yquem. Już samo to brzmi zachęcająco :)
Jeśli ktoś byłby zainteresowany pełniejszym opisem to zamieszczam link do FRAGRANTIKI (zdjęcie pochodzi stamtąd właśnie) :)

Pozdrawiam :)
Seledina

1 komentarz:

  1. Ja też byłam namiętną fanką Evidence kiedyś a teraz wróciłam :)
    Pozdrawiam

    Agga

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...