środa, 30 października 2013

Październikowe przemijanie


Siedzę sobie spokojnie niczego nieświadoma, aż tu nagle łapie mnie nastrój filozoficzny ;) No bo jak to jest, że wszystko przemija? Dlaczego wszystko żyje po to, żeby umrzeć? Wiem, wiem, już wielkie umysły łamały sobie nad tym głowy i nic. Pytanie wciąż pozostaje otwarte i wraca, szczególnie jesienią...

Przemijanie w przyrodzie ma swoje piękno. Nieodmiennie pozostaję pod specyficznym urokiem życia, które właśnie z godnością odeszło, pozostawiając po sobie tylko zasuszone wspomnienie...





O dziwo, można jeszcze spotkać nieco zieleni, a nawet kwiaty :) Bardzo to miłe dla oka stęsknionego już za latem, które przecież dopiero niedawno się skończyło.




Przyroda powoli zapada w sen. A my, czy chcemy, czy nie, musimy stawić czoło kolejnej zimie... Ciekawe jakby to było, gdyby można było zasnąć w listopadzie i obudzić się dopiero w marcu. Tylko czy wtedy wiosna cieszyłaby nas tak samo?
Kończę, bo ten mój filozoficzny napad jeszcze Was odstraszy ;)

Ciepło pozdrawiam,
Kasia

37 komentarzy:

  1. pięknie tutaj u Ciebie, lubię przeglądać Twoje zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasia każdym kolejnym zdjęciem cieszysz moje oczy coraz bardziej ! :)

    ja bym mogła zapaść w taki sen, mogłabym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko cieszyć Ciebie to prawdziwa przyjemność :))
      Ja też mogłabym przespać zimę, to dla mnie najgorsza pora roku...

      Usuń
    2. dokładnie, paskudny czas ..
      to co może jednak w najbliższym czasie spotkanie przy malinówce ? ;>

      Usuń
    3. Malinówka zawsze na czasie :) Trzeba się będzie zgadać :))

      Usuń
    4. napiszę do Ciebie na @ masz gdzieś podanego ? a jak nie to Ty napisz do mnie @ mam podanego na blogu ;)

      Usuń
  3. też widziałam ostatnio stokrotki na trawniku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miły widok, prawda? Tym bardziej pod koniec października :)

      Usuń
  4. U mnie też ciągle zielono, ale taki urok wyspy, że trawa nie traci za dużo z swojego koloru. Od kiedy tu mieszkam, to postuluję za wymazaniem z kalendarza zimy, bo nie ma ona nic wspólnego z piękną, mrozną i snieżna pogodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę jednak taką zimę wyspiarską, nie lubię zimna i śniegu...

      Usuń
  5. piękne zdjęcia! A ta zieleń to jeszcze aktualna, na prawdę? :)
    Suuper, tęsknie za latem, oj tęsknię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak najbardziej aktualna, cyknięta w ostatnią niedzielę :)) Pogoda jest niesamowita :)

      Usuń
  6. super :D 3 i 4 zdjęcia najbardziej mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to mnie też :)) Dziękuję :)

      Usuń
  7. Zdjęcie przepiękne... :) A zielona trawa i stokrotka to prawie jak wiosna. A tu jesień w pełni i zima przed nami. I powiem, że oby do wiosny ( bo też marzę o zimowym śnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, przyznam, że ja też się skłaniam ku przespaniu zimy, po co się męczyć ;))

      Usuń
  8. Oj brak mi tej nie tylko Twojej seledynowej codzienności. O dziwo zielonych ciuchów u mnie jak na lekarstwo a żółci natomiast nie lubię. Choć nie cierpię zimy poza Bożym Narodzeniem moje codzienne odzienie to głównie jej barwy. No czasem jakiś ogień czerwieni na ożywienie.
    Odnośnie kwiatów kiedyś taką kobaltową miniaturkę fotnęłam w styczniu na działce, nawet jest na blogu.
    Piękna ta Twoja jesień.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei kocham wszystko, co zielone, choć może niekoniecznie w tym kolorze mi do twarzy ;) Ale najchętniej otaczam się zielenią, to bardzo optymistyczny kolor.
      Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  9. byłam tu u Ciebie dziś na chwilkę w ciągu dnia, teraz powracam. dla mnie bardzo mocno te zdjęcia łącza się i pasują do tych świąt - Wszystkich Świętych, no może bardziej Dnia Zadusznych. dwa dni temu zmarł tata mojego przyjaciela - nasze życie jest przemijaniem. a zimy nie lubię bardzooo i czasem chciałabym tak zasnąć na ten czas ;). pozdrowienia Kasia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak fajnie Ulu, że bywasz w moich stronach!
      Chciałam, żeby te zdjęcia nawiązywały trochę do Święta Zmarłych, trafnie odebrałaś mój przekaz :)

      Usuń
  10. Też biję się ostatnio z myślami o przemijaniu, umieraniu przyrody, tysiąc refleksji, nastrój jakiś podły ech :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie przyczyniłam się do pogorszenia Twojego nastroju, Paulinko, uszy do góry :)

      Usuń
  11. Dawno do Ciebie nie zaglądałam, a tu tak pięknie jesiennie i nostalgicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne fotografie, ja bardzo żałuję, że już zima coraz bliżej, również chciałabym obudzić sie dopiero w marcu o ile w marcu nadal nie będzie leżał śnieg, bo to niestety możliwe! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niestety pozostaje nam tylko zagryźć zęby i spróbować przetrwać jakoś zimę...
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  13. czas i tak leci jak szalony i nic na to nie poradzimy. możemy jedynie cieszyć się z tych ulotnych chwil, bo... piękne są :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Woda spada na ziemię jako deszcz, a później paruje i znowu spada, pory roku się zmieniają, ludzie umierają i rodzą się na nowo, dzik je jabłko, a dzika zjada człowiek:) Ja akurat uwielbiam cykliczność i powtarzalność i wierzę w reinkarnację:) Z mojego punktu widzenia energia nie ginie i okresowo pojawia się w wymiarze 'żywych'.
    Jeśli jednak nie byłoby całkowicie nic, to też nie ma się co martwić. Ostateczny koniec, to ostateczny niebyt, czyli nic, a nic nie czuje, ani nie myśli i gdyby nic istniało, to byłoby całkowicie wolne, a że nie istnieje, to ci którzy istnieją, mogą traktować nic jako wolność ostateczną, całkowitą i wybawienie od wszelkich trosk i smutków.

    Świetne zdjęcia i lubię Twoje napady filozoficzne.
    Uściski!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, kłaniam się i polecam :))

      Ja też skłaniam się ku teorii reinkarnacji, jednak czasem zastanawiam się, czy nie lepiej by było, żeby po śmierci nic nie istniało... A co, jeśli odczuwa się tęsknotę za bliskimi, którzy pozostali żywi i których się kochało i nic nie można z tym zrobić? Pytań jest tak wiele, a niestety odpowiedź poznamy jak już będzie z nami po wszystkim ;)

      Usuń
    2. Tak czytam, co napisałaś o tej tęsknocie i właściwie nie wiem czemu pomyślało mi się o serialu Being Human. Jak będziesz miała okazję, to zerknij sobie, może Ci się spodoba:) Tam jest wampir, duch i wilkołak i różne inne stwory i całość jest zabawna, pełna przygód i taka lekka i w ogóle polecam:)

      Usuń
    3. Przyznam, że nie oglądam żadnych seriali, jakoś mało w ogóle oglądam tv, ale sprawdzę ten serial, skoro polecasz i piszesz, że zabawny :)

      Usuń
  15. Piękne fotografie...
    Niestety taki urok życia...wszystko przemija...jak i w przyrodzie tak i w życiu...

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj przemija, przemija, czasem tak szybko, ale nic na to nie poradzimy, trzeba się cieszyć tym co się ma i chwilą, która trwa :)) Kasiu zdjęcia jak zwykle piękne :)
    Pozdrawiam, Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, że trzeba się cieszyć tym, co się ma, ale czasem tak trudno to zrobić...
      Dziękuję Beatko, pozdrawiam z deszczowego dziś Olsztyna :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...