środa, 19 lutego 2014

Bliskość

Podczas spaceru po lesie natknęłam się na taki widok.


Stałam, patrzyłam i zaczęłam się zastanawiać... Byliście lub jesteście z kimś tak blisko, jak te drzewa? Ten ktoś dosłownie wrósł w Was, stał się częścią Was, a nawet Was nieco "zdeformował"? Doświadczyliście czegoś takiego? To nie musi być partner, to przecież może być ktoś inny, rodzina, przyjaciel... A może uważacie, że nie jest dobrze, kiedy ktoś tak na Was wpływa? Jakie w ogóle macie odczucia, gdy patrzycie na to zdjęcie?
Filozoficznie coś u mnie ostatnio, może to objaw przesilenia wiosennego? Czujecie już wiosnę?
Dużo pytań pojawiło się w tym poście, nie sądzicie? ;)

42 komentarze:

  1. ohh.. takie połączenie zdarza się chyba bardzo rzadko..
    Ale uważam, że mimo takiej bliskości ktoś nie powinien mieć na nas aż takiego wpływu.. :)
    Ale zdjęcie bardzo nastrojowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli jest to dobry wpływ? Czasem inni zmieniają nas na lepsze, nawet jeśli to boli :)

      Usuń
  2. mozna byc blisko,ale az tak to nie...kazdy z nas potrzebuje rowniez przestrzeni tylko dla siebie...
    a wiosna panoszy sie u nas juz od jakiegos czasu...rok temu kazala na siebie dlugo czekac a w tym troche za szybko sie pojawila ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy mają tak, że im przestrzeń niepotrzebna, a wręcz są nieszczęśliwi, gdy mają jej za dużo ;)

      Pisz mi o tej wiośnie jak najczęściej :))

      Usuń
  3. Te drzewa to pewien symbol, dla każdego z nas inaczej zinterpretowany. Mam taką bliskość z mężem, jesteśmy przez siebie trochę "zdeformowani", jak to nazwałaś, ale po to przyszliśmy na świat, by się spotkać i razem zapuścić korzenie:)
    A wiosna to w mym sercu jakoś tak całą zimę, przez tą pogodę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, każdy widzi w tym zdjęciu co innego i to jest piękne :)
      Dziękuję Izo za piękny wpis :)

      Usuń
  4. kiedyś doświadczyłam "deformacji", wolę tego nie wspominać...
    teraz z M. doświadczamy takiej bliskości, wpływ jest ogromny :), ale w tym wypadku jest on pozytywny, nie czuję, że brakuje mi wolności czy przestrzeni.
    czuję wiosnę! mam ochotę na zmiany w sobie i otoczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złej deformacji zawsze trzeba się wystrzegać, ale jest i dobra, tej należy się poddawać, co czynisz, jak widać, z powodzeniem :)

      Usuń
  5. Ojej, niesamowity widok! A jeśli chodzi o wpływ - jak zaczyna to być osaczenie to jest źle, a bywają różne chore relacje pomiędzy ludźmi. Ale te drzewa sprawiają wrażenie tak pozytywnie bliskich, jakby razem szły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam takie odczucie co do tych drzew, spodobał mi się ten niezwykły widok i stałam dobrą chwilę patrząc na nie.

      Usuń
  6. ja sobie myślę, że wszystkie bliskie relacje trochę nas "deformują", bo trzeba zrezygnować z własnego egoizmu... ;) może nie zawsze wrastamy w siebie, ale naginamy się z pewnością.

    piękna obserwacja - cieszę się, że dzieli się takimi spostrzeżeniami, no i że potrafisz tak obserwować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to ujęłaś, Rudzielcu :)
      No i dziękuję za motywujące słowa :) :*

      Usuń
  7. te drzewa się kochają po prostu :) idealny motyw na Walentynki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że każdy z nas ma kogoś takiego, a nawet kilka takich osób, kto nas zdeformował, ukształtował, wskazał kierunek w którym mamy iść. Jednak zbyt ciasny splot z najbliższą nawet osobą powoduje, że mamy ograniczone ruchy i zupełnie tracimy niezależność. A drzewo, które sfotografowałaś jest metaforą którą każdy z nas może interpretować na swój sposób...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślę, że każdy widzi w tym obrazie to, co aktualnie czuje i w sumie może być to jakaś forma psychoanalizy, zawsze dobrze jest się czegoś o sobie dowiedzieć ;)

      Usuń
  9. Niesamowity widok Kasiu, masz szczęście do takich "znalezisk".
    Ja również jestem zdania, że każdy z Nas ma w swoim otoczeniu taką osobę...problem zaczyna się wtedy kiedy bliskość ta okazuje się zbyt męcząca....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy to szczęście czy po prostu fakt, że dużo się rozglądam podczas takich wycieczek, bo chcę zawsze jak najwięcej zobaczyć ;)

      Usuń
  10. piękny widok, jak zwykle super zdjęcie a co do pytań to tez uważam ze póki nas bliskość nie deformuje to oby jej jak najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Filozofia i pytania są potrzebne - ważne by mieć mądrego rozmówcę. Kasiu wiosna nadchodzi - w moim ogrodzie zakwitły oprócz stokrotek bratki! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bratki w lutym? No to mnie zaskoczyłaś Moniko i to bardzo pozytywnie :))

      Usuń
  12. Te drzewa połączyły się w uścisku i to jest piękne . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podoba ten niecodzienny widok :)
      Buziaki!

      Usuń
  13. mi się bardzo podoba taka jedność, dla mnie to definicja idealnego związku
    gdy patrzę na to zdjęcie wyobrażam sobie, że to ja i mój mąż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto to super, że masz tak pozytywne skojarzenia i tak udany związek, oby to się nigdy nie zmieniło, co najwyżej na jeszcze lepsze :)

      Usuń
  14. Mnie sie te drzewa kojarzą z wielkim uczuciem :) Piękne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. w bliskości nie ma nic złego, ale kiedy pojawiają się wspomniane przez Ciebie deformacje, to chyba jest cos nie tak..

    Pozdrawiam
    smakiempisany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jednak czasem się zdarza, że ktoś nas dobrze "deformuje" :)
      Dziękuję za odwiedziny Martyno :)

      Usuń
  16. Wiosnę już czuję, choć dzisiejszy dzień był szary i deszczowy...

    Wydaję mi się, że ja z moim mężem jesteśmy tak blisko jak te drzewa, i każde z nas poniekąd "zdeformowało" to drugie, ale w tym pozytywnym znaczeniu - ja np. byłam mega zbuntowaną osobą, a dzięki niemu stałam się lepszym człowiekiem, więc nie zawsze wpływ jednej osoby na drugą musi oznaczać coś złego (jak zauważyłam w powyższych komentarzach) ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Aniu, wszystko zależy od tego, jaka jest dana relacja między ludźmi, bo niekiedy druga osoba umie nas naprostować, a to też przecież de-formacja :)

      Usuń
  17. Wiosnę czuję, bo zmęczenie daje znać o sobie...:(
    Lubię bliskość, ale bez przesady,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesilenie wiosenne to nic przyjemnego, bo pomimo piękna tej pory roku czujemy się źle, wiem coś o tym...

      Usuń
  18. Lubię taką zależną bliskość i dobrze się z nią czuję. Mam takie zdjęcie splecionych buków zrobione kiedyś w Karpaczu. Zachęciłaś mnie aby poszukać.
    U mnie zimy ani śladu i na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to się podoba, bo w końcu łączymy się w pary po to, żeby razem żyć, więc i kształtować się nawzajem.
      Koniecznie odszukaj to zdjęcie :)

      Usuń
  19. Lubię patrzeć na świat Twoimi oczami / a raczej poprzez Twój obiektyw /
    Taki rodzaj wrażliwości i przenikliwego, dogłębnego spojrzenia zawsze mnie w ludziach urzeka.

    Żyję z kimś tak blisko, że niemal jak te drzewa wrośliśmy w siebie.
    Czy to jak deformacja ? Ja tak o tym nie myślę.
    Nie czuję zniewolenia...wspólne życie, życie jednocześnie dla kogoś i z kimś, a nie tylko dla siebie rozszerza horyzonty, a nie zawęża je...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję za Twoje przemiłe słowa, cieszę się, że to wszystko, co pokazuję na zdjęciach tak pozytywnie odbierasz :)

      Mnie także nie przeraża taka bliskość, wręcz dążę do niej, bo to nadaje życiu sens...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...