wtorek, 20 stycznia 2015

Stagnacja

Macie tak, jak ja, że nic Wam się nie chce? A nie, przepraszam, ciągle chce mi się jeść i spać, i to bardzo. Kuchnia to ostatnio moje ulubione miejsce, zaraz po łóżku. Nawet tak myślę, czy by nie zacząć publikować posty kulinarne, bo tak mnie ta zima mobilizuje do gotowania i pieczenia ;)

Nawet moje zdjęcia są ostatnio bardzo minimalistyczne ;)






A na koniec Pan Bałwan z okienka przesyła Państwu serdeczne pozdrowienia ;)


60 komentarzy:

  1. ja tam lubię minimalistyczne kadry ;)
    pozdrowienia !
    ps. taki czas niechcenia, minie niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj mnie to się często nic nie chce, a najgorsze chyba, że nawet jak mi się chce spać, to mi się nie chce i później to mi się nic nie chce do kwadratu::))
    Ten wazon to normalnie mi się kojarzy filozoficznie z Jaskinią Platona.
    Dawaj kulinarne posty, ja chętnie podpatrzę, co gotujesz:)
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, czasem się czuję, jak ci ludzie w jaskini...
      Co do postów kulinarnych to coraz bardziej nad nimi myślę, pichcenie w kuchni to jedna z niewielu rzeczy, jakie mnie ostatnio cieszą, więc jak mi coś wyjdzie i uda się to cyknąć aparatem to kto wie... :)

      Usuń
  3. Cześć Kasia, pozdrowienia! Ja nigdy tak nie mam, że nic mi się nie chce. Im więcej mam zajęć, na więcej rzeczy i dla innych mam czas. Startuję właśnie za kilka dni z nową pracą, jestem po urazie TH 11, kilka lat temu i jestem ON, ale nie straszne mi dojazdy z Konstancina do Warszawy. Kocham ludzi i kocham nowe sytuacje! Trzymaj się, i życzę by jak najszybciej minął Tobie ten stan ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu, dużo siły masz w sobie i życzę Ci, żebyś jej miała jeszcze więcej!
      Podobno jeśli ma się niespokojne myśli to trzeba zająć ręce, żeby tylko chęci jeszcze się znalazły ;)

      Usuń
  4. Bałwanek jest śliczny! Teraz to ogólnie chyba taki czas że się nic nie chce, oprócz właśnie spania, jedzenia i całkowitego lenistwa - to tak w oczekiwaniu na wiosnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się wydaje, że wiele osób teraz tak ma i jakoś mi lżej, gdy czytam o współodczuwaniu ;)
      Buziaki od bałwanka :)

      Usuń
  5. Kasiu, zły czas niechcenia minie, kiedy pogoda się poprawi. Ja nie mam czasu na niechcenie. Nawet, kiedy jestem zmęczona, chce mi się realizować nowe pomysły. Teraz właśnie jestem w Karpaczu. Zabraliśmy nasze dwie wnusie i przyjechaliśmy szukać zimy i śniegu. Znaleźliśmy na stoku. Jeśli uda mi się cyknąć jakieś ciekawe fotki to pokażę.
    Kasiu, Twoje zdjęcia choć minimalistyczne i tak są genialne. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę lepszego JUTRA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu dziękuję serdecznie! :)
      Ach, też bym chciała kiedyś odwiedzić Karpacz, koniecznie pokaż go choć w paru kadrach :) Udanego wypoczynku!

      Usuń
  6. I znów stara prawda się - przyroda lubi równowagę- u Ciebie stagnacja, a u mnie pier...nik. Czasu brak na wszystko. Może kulinarnie zaczniesz u mnie publikować? Bo mi czasu brak;)) A poważnie Kasiu, to wszyscy to przechodzimy od czasu do czasu. Jeśli to coś poważnego to na priv chętnie drabiny do wyjścia z doła użyczę:) Jestem obok, choć tylko wirtualnie. Pamiętaj o tym:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko kochana, bardzo Ci dziękuję za wsparcie i pomoc, będę pamiętać, że jakby co... Na razie jest ok, po prostu te szare i krótkie dni, takie podobne do siebie, ciut osłabiają psychikę. Wiosną odbije mi palma w drugą stronę ;)

      Usuń
  7. no to czekamy na posty kulinarne:)
    mi też nic się nie chce-to brak słońca
    najgorzej jednak pewnie będzie w lutym i w marcu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, Olu, u mnie w marcu to już jest lepiej, bo przecież po nim jest kwiecień, prawdziwie wiosenny czas :) Ale luty, jeśli jest mroźny, to miesiąc do bani...
      Jak się zbiorę na odwagę to pokażę swoje kuchenne wyczyny ;)

      Usuń
  8. Zdjęcia idealnie oddają senny klimat, jaki nast teraz otacza... Ja także cierpię na brak chęci i wieczne zmęczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Magdo, jak miło mi czytać, że ktoś ma tak samo ;)
      Trzymajmy się, byle do wiosny! :)

      Usuń
  9. Nawet nie wiesz, jak się za Tobą stęskniłam...😉 a dziś patrzę, jakieee piękne ujęcia! I takie proste, jak lubię...Kasiu, nie dołączę do Twojego nastroju, gdyż ja mam na odwrót...szwung taki, że gdyby nie to, że Krupcię mam swoją pod opieką całą dobę, to już bym salon przemalowała, kuchenny stół, ale rozmotnować go trzeba na tysiąc kawałków, więc odpuściłam...Zrobiłam małe domowe przemeblowanie, stare lub nieużywane sprzęty zostały podarowane tym, którzy je chcieli, przestrzeń odświeżona. I dalej mi się chce! Kasiu, jeśli tylko masz ochotę, publikuj kulinarnie! Jestem jak najbardziej za! :) już wyobrażam sobie Twoje zdjęcia! Ściskam i słońca życzę, ono doda Ci świeżej energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko, jesteś niesamowita! Cudownie czytać i wiedzieć, że ktoś ma tyle energii w sobie, to jedna z tych rzeczy, którą jak najbardziej chciałoby się zarazić :)
      Działaj, a może nawet pokażesz jakieś efekty tego przemeblowania i remontu? :)
      Kulinarnie to ja jestem jeszcze w lesie, ale coś tam mi czasem wychodzi i może odważę się tym czasem pochwalić publicznie (choć zdjęcia kulinarne to akurat nie moja "broszka", nie bardzo mi wychodzą).
      Dziękuję Ci za dobre słowo i... tak mi miło, że się stęskniłaś za mną :))) Buziaki :*

      Usuń
  10. Mnie z kolei jakieś smuteczki dopadały, ale teraz już sobie poszły.
    Bo w styczniu tak jest- zmęczenie i melancholia częściej daje znać o sobie, bo już za długo nasze ciała są pozbawione dziennego światła.
    Ale wszystko mija, nawet najdłuższa żmija:)
    A kulinarne eksperymenty mile widziane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to minie, ale teraz tak ciężko w to uwierzyć ;)
      Kulinarnie się właśnie przymierzam do zaprezentowania, może niebawem czymś się pochwalę :)

      Usuń
  11. Kasiu-to normalna stagnacja. Chcemy być pełni energii cały rok....a to niemożliwe. jesteśmy częścią natury, a natura teraz ma czas odpoczynku :) dzień krótki...jeszcze trochę i wszystko się zmieni :) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, żeby jeszcze szef w pracy rozumiał, że zimą potrzebny jest człowiekowi odpoczynek... ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Niestety, nie mogę nic zwalić na ciążę, ale post kulinarny zrobię :)

      Usuń
  13. Kasiu, to chyba taka pora roku - na przeczekanie. Pogoda nie sprzyja, światła mało i może powinniśmy, jak misie, jednak zimę przesypiać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za, Ewo, wszystkimi kończynami się pod tym podpisuję - więcej spać! :))

      Usuń
  14. Ja również styczeń ciężko znoszę i co roku o tej porze mam spadek nastroju. Ratunkiem jest dobra książka, kawa i nie pogardzę kawałkiem ciacha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie gardzę ciachem, co niestety po mnie coraz bardziej widać ;)

      Usuń
  15. Mnie też się nic nie chce, nie jesteś sama. Nie jest tak źle, bo gotujesz. Ciekawy pomysł z tymi przepisami. Zdjęcia cudne jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Moniko, za wsparcie, a gotowanie polubiłam dość niedawno, więc nie wiem, czy mam się czym chwalić ;) Ale spróbować mogę :)

      Usuń
  16. Kasiu dzień coraz dłuższy a jak lubisz gotować to czemu nie! Ja mam sporo pomysłów, które nie przychodziły gdy miałam czas, teraz za mało czasu i też spać i jeść ale spać bym chciała ale nie mogę a jedzenie, skutkuje...Trzymaj się Bałwanek milutki, u mnie za oknem brak białości, dlatego bardzo mi sie podaoba bałwanisko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwego bałwana to mało kto ma okazję zrobić w tym roku ;)
      A z tym skutkowaniem to masz rację, niestety masz rację... ;)

      Usuń
  17. To czekam na przepisy :D Zdjęcie wazonu bardzo fajnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podoba, fajny nastrój i światło były tamtego ranka :)

      Usuń
  18. A to wszystko pewnie przez brak słońca :(
    ale może faktycznie Kasiu zamieścisz od czasu do czasu coś kulinarnego :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Ulu, bez słońca zupełnie mi siły odchodzą, a na Warmii i Mazurach to chyba szczególnie go mało...
      Na pewno czasem coś kulinarnego zamieszczę, o ile wyjdzie mi coś, co da się pokazać :))

      Usuń
  19. Piękny ten minimalizm. Ja jak to w styczniu, a w tym roku w szczególnym natężeniu, nie mam czasu na myślenie, co mi się chce, bo czas mi wyznacza co ma zrobić.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasem potrzebny jest taki przestój, żeby naładować akumulatory.

    OdpowiedzUsuń
  21. No mi się chce spać ciągle, jeść też, ale z gotowaniem już jest gorzej;-) Dobrze, że nie tylko ja jestem ciągle zmęczona...;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mnie też się lepiej zrobiło po Twoich słowach, Marzeno ;))

      Usuń
  22. publikuj kulinarne posty, będą pyszne, a zdjęcia będą przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, widzę, że macie co do mnie spore oczekiwania ;))

      Usuń
  23. Tez mam tak Kasiu, ten czas mnie wykończy, bo jeszcze jakaś deprecha mnie wzięłą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie daj się, po komentarzach widzę, że takich, jak my, jest duuuużo więcej :)

      Usuń
  24. Cóż...chce mi się wciąż i jeść i spać :D
    Ze spaniem bywa różnie bo w domu niemowlak..:) a z jedzeniem? jem za Dwóch, a tyłek rośnie..ha! czekam na wiosnę..może ona zmobilizuje mnie do działania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, Ty sobie nie pośpisz, ale za to możesz więcej jeść, bo i Maluszek do wykarmienia i więcej kalorii spalasz, bo... nie śpisz ;)
      Buziaki, Justyno!

      Usuń
  25. To czekam na te kulinarne posty, publikuj :) Ja tez tak mam, jakoś nie mogę się pozbierać :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A są ludzie, którzy lubią zimę... Chyba nigdy tego nie pojmę ;)

      Usuń
  26. Nawet Twoje minimalistyczne zdjęcia, jak je nazywasz, są świetne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...