poniedziałek, 5 stycznia 2015

Ulotny styczeń

Styczeń to dla mnie taki ulotny miesiąc. Łączy stary rok z nowym, niby jest, a jakby go nie było. Zmiana daty, wszystko nowe, odliczanie czas zacząć. Jednak dopiero w lutym czuję, że coś się zmieniło, że niedługo wiosna i można już uspokoić ciało i nerwy po jesiennej depresji. Styczeń to taki czas przejściowy, brama do "lepszego świata" :)






A jaki jest Wasz stosunek do stycznia? Lubicie ten miesiąc? Macie jakieś swoje styczniowe rytuały?

PS. Dziękuję raz jeszcze za wszystkie Wasze życzenia, to cudowne być wprost zasypanym przez tyle dobrych myśli płynących od tylu dobrych ludzi :)))) :*

59 komentarzy:

  1. Chciałabym żeby jak najszybciej minął, luty też i niech zacznie się wiosna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, to, ja mam dokładnie tak samo, wiosna to prawdziwe wybawienie :))

      Usuń
  2. Mam podobne podejście do stycznia i aż dziwne że jest już 2015 rok. Ja ostatnio co roku w styczniu idę do kina na Hobbita ;) W tym roku będzie tak samo. Już nie mogę się doczekać lutego bo kończę studia... koniec stycznia= koniec męki :) Piękne zdjęcie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja jeszcze Hobbita nie widziałam? Jestem mocno zapóźniona, wstyd... Więc może teraz jest dobry czas, żeby tę zaległości nadrobić :)
      Skończ studia z wyróżnieniem, tego Ci życzę :)

      Usuń
  3. czas szybko mija, zaraz będziemy się cieszyć zielenią :))
    w styczniu się urodziłam ;) lubię ten miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Przyjmij ode mnie najserdeczniejsze życzenia! Mało znam osób urodzonych w styczniu :))

      Usuń
  4. Lubię ten miesiąc. Nawet bardzo :)
    To w nim się urodziłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, i kolejna osoba obchodząca urodziny na samym początku roku, wszystkiego, co najlepsze dla Ciebie, Madziu! :))

      Usuń
  5. Jeszcze stary rok w glowie, za oknami i w domu nowy i wlasnie to pomieszanie powoduje, ze to dziwny czas....okres swiateczny wymaga sporego wysilku, ktory oczywiscie rekompensuja swieta ale zmeczenie pozostaje...A wszystko zalezy od tego czy ten czas byl udany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zgadzam się z Tobą, pięknie opisałaś styczeń :)

      Usuń
  6. To dla mnie długi i ciężki miesiąc (zawodowo Dzień Babci i Dziadka, najcięższa impreza w roku). Na szczęście w ten rok zaczyna się od 7 i mogę powiedzieć, że jestem prawdziwie wypoczęta (nauczyciele to dopiero mają w Polsce dobrze). Po tych wszystkich imprezach będą jeszcze ferie zimowe, a potem ostro do roboty. Jak przychodzę do domu, to nie jestem w stanie słuchać nawet mojej radiowej Trójki, która cały czas brzęczy w życiu mojej rodziny.
    Ostatni rok do świadczenia emerytalnego. Byle do przodu a potem żyj za głodową sumę po 35 latach pracy. Współczuję młodym ludziom.
    Takie moje sceptyczne przemyślenia. Jednak jest coś pozytywnego- dzień się wydłuża i pozytywnego światła coraz więcej.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam wolne, ale to był urlop, jutro koniec laby. Do emerytury jeszcze trochę mi zostało, może coś się zmieni do tego czasu? Oby...
      Wydłużający się dzień to dla mnie najlepsza rekompensata za niską temperaturę :)

      Usuń
  7. Ja właśnie w styczniu zaczynam myśleć już o wiośnie:) Chowam dekoracje świąteczne i zaczynam szaleć. W tym roku też klonowym zaciszem zatrzęsie;)) Pozdrawiam Kasiu pięknie i serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, Moniko, wiosna... Ciekawe, jak szalejesz ;))
      Słoneczne buziaki!

      Usuń
  8. W styczniu z reguły zaczynam planować wakacje😄nie lubię za to lutego i marca, z reguły zima już mnie wtedy zupełnie przytlacza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale marzec to miesiąc wiosenny, mam nadzieję, że w tym roku Cię on nie przytłoczy :)

      Usuń
  9. Szczerze nie przepada za styczniem, bo dla mnie to zawsze oznacza jakiś zastój, zimowanie.
    Piękne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na nim nie przepadam, mam nadzieję, że szybko minie :)

      Usuń
  10. Ja tez za styczniem nie przepadam, dla mnie to taki dziwny miesiąc. Zdjęcie cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, dziwny to dobre określenie.
      Dziękuję :)

      Usuń
  11. nie przepadam za styczniem ze względu na początek roku i z założenia, że w tym roku to już na pewno musi być lepiej.
    zdjęcie swietne, myślałam że to małe zwierzątko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja np. nic nie postanawiam na nowy rok, bo takie postanowienia tylko stresują, a potem nic z nich nie wychodzi.
      Prawie zwierzątko, bo to taka futrzasta roślinka ;)

      Usuń
  12. Styczeń lubię za to że tak szybko przemija:)a luty za to że zaraz po nim marzec..wiadomo:)
    Dobrego roku Kasiu

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jeszcze tkwię w nieco świątecznym klimacie i do stycznia nic złego nie mam, a nawet lubię, ale wiesz, że ja lubię jesień i zimę:) Nie spieszy mi się w ogóle do wiosny ani tym bardziej do lata. Tak sobie żyję cichutko i z przyjemnością zawijam się w swetry:)
    Buziaki Kochana!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś wyjątkowa, naprawdę nie wiem, jak można lubić chłody i śnieg ;)
      Całusy z mroźnej Polski! :)

      Usuń
  14. W styczniu realizuję postanowienia noworoczne. Czasami mi się udaje przenieść je na następne miesiące. Zazwyczaj mam trochę spraw do załatwiania i tak intensywnie mija mi ten czas, bo ja chcę, żeby szybko styczeń minął i bardzo się cieszę, że luty niebawem a potem.... to już do wiosny niedaleko :) Oby :) Pozdrawiam Cię Kasiu serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że wiosna w tym roku ma przyjść szybko, więc jest dla nas nadzieja :))

      Usuń
  15. A ja lubię grudzień, bo idą święta, bo to takie przyjemne czekanie i potem ten świateczny nastrój przenosi sie na prawie cały styczeń i dopiero w lutym dopada mnie zmęczenie, znużenie zimnem i mimo, że jest najkrótszy to ciągnie sie bez końca. Piękna fotka. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Grażyno :)
      Ja jestem z tych, co to ani zimy, ani świąt nie lubią więc te wszystkie ciemne i zimne miesiące są okropne...

      Usuń
  16. W styczniu zaczynam realizację moich wszelkich planów :) nie zawsze się one udają ale kto by się tym przejmował haha Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę, żeby w tym roku wszystkie postanowienia udało Ci się zrealizować :))

      Usuń
  17. w sumie nigdy nie patrzyłam na styczeń jako takie okres przejściowy, ale.. zdecydowanie coś w tym jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero od lutego czuję, że data się zmieniła ;)

      Usuń
  18. Nigdy tak nie myślałam o styczniu, ale podoba mi się to jak go porównałaś, bo faktycznie to taki łącznik starego z nowym, a zarazem coś przejściowego :-) Wszystkiego Naj w 2015 :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, oby to był dobry rok dla nas :)

      Usuń
  19. Piękne zdjęcie :)
    Jak dla mnie to te zimowe pory roku mogłyby nie istnieć.. lubię patrzeć jaki jest piękny świat przysypany śnieżnym puchem , ale nie lubię wychodzić z domu kiedy jest zimno...:D Zima ma swój urok .. ale tęsknię za wiosną i latem - wtedy człowiek czuje że żyje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisałaś wszystko tak, jakbym to ja sama zrobiła! Fajnie, gdy ktoś inny myśli tak samo :)

      Usuń
  20. Kasiu nie wspominaj o wiośnie..bo tęsknię jeszcze bardziej!
    W styczniu czuję, że wszystko zaczyna się na nowo, ale tak naprawdę jest to tylko pozorne bo zbyt wiele się nie zmienia...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dlatego trzymajmy się, Justynko, oby do wiosny :)

      Usuń
  21. Dla mnie styczeń jest przede wszystkim długi, a że za zimą nie przepadam, bo zimno i śnieg, więc staram się umilać sobie ten czas spędzany głównie w mieszkaniu i w pracy. Np. palenie wosków i świeczek najbardziej pasuje mi zimą, wraz z nadejściem wiosny o nich zapominam. Staram się pamiętać, że nic nie jest ważniejsze od mego dobrego samopoczucia, które szczególnie teraz, kiedy słońca brakuje, czasami ni z gruszki, ni z pietruszki - szwankuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię teraz palić świeczki, od razu wyczarowuje się miły nastrój, gdy palą się te małe ogniki :)
      Dobrego samopoczucia Ci życzę, pomimo zimy :)

      Usuń
  22. Nie przepadam za styczniem ;( Wydaje się być długi, bury i zimny! Wiosnę zaczynam czuć końcem lutego, jeśli aura takiemu odczuwaniu sprzyja ;) Trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno luty ma być ciepły w tym roku, więc może odczujemy wiosnę szybciej :))

      Usuń
  23. Ulotny, bo choc dlugi to jakos tak szybko przemija i coraz blizej do wiosny i dni dluzsze... I nowe plany lub ich brak i wlasnie ta ulotnosc, przemijanie, swiadomosc, ze to kolejny juz rok i gdzie sie podzialy tamte minione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przemijanie bardziej odczuwam jesienią, ale coś jest w tym, co napisałaś, Moniko :)

      Usuń
  24. zamiast stycznia chcę już kwiecień o :D

    OdpowiedzUsuń
  25. ten styczeń ze względu na ilość słońca emanuje pozytywną energią! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Styczeń, luty, marzec... to dla miesiące które muszę przeczekać (przetrwać) aby wreszcie nadeszła upragniona wiosna. Nie lubię zimy brr.... :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Styczeń w tym roku jest wstępem ku nowej drodze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zdradzisz jakiej? Zaintrygowałaś mnie tym stwierdzeniem :) I dlaczego akurat w tym roku?

      Usuń
  28. A ja właśnie organizuję konkurs gdzie pytam: jaki jest Twój ulubiony miesiąc: http://www.conchitahome.pl/2015/01/konkurs-badz-zorganizowana-w-tym-roku.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za zaproszenie, ale doczytałam, że trzeba mieć facebooka, a ja niestety nie posiadam konta...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...