niedziela, 25 stycznia 2015

Urywki minionych dni


1. Chleb żytni na zakwasie, ostatnio dodaję do niego różne zioła i smakuje wspaniale. Bardzo dobry jest  cząber lub mieszanka toskańska z suszonymi pomidorami. 2. Będzie barszczyk :) 3,4. Drożdżowe bułeczki z nutellą, pomysł zaczerpnięty od Uli :)




1. Szydełkowa girlanda nad oknem. 2. Tarka Kasia - jestem ostra ;) 3. Czekam, aż zakwitnie mój hiacynt, bo intryguje mnie, jakiego jest koloru. 4. Szydełkowych wprawek ciąg dalszy - jeszcze nieskończony kocyk z kwadratów.


Udanego nadchodzącego tygodnia!

75 komentarzy:

  1. Girlanda cudna :) Widać, że jesteś zajęta. Jedzonko wygląda smakowicie, mam nadzieję, że też takie było :) Wygrzebałam sobie w supermarkecie hiacynta z niesamowicie dużą ilością kwiatów i też czekam na pełen rozkwit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale aż tak pracowita nie jestem, bo te zdjęcia to zbieranina z dłuższego okresu czasu, nie tylko ostatnich dni ;)
      Jedzonko pyszne, oj pyszne... :)

      Usuń
  2. ja mam fioletowego :) Kasiu! chcę takie podsumowania częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pracuś z Ciebie, chleb, barszczyk, drożdżowe bułeczki i jeszcze robótki szydełkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie u Ciebie. Pachnie i smakuje! A hiacynt, niech ma taki kolor, który nie daje intensywnego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie zapach może mieć, bo napełni nim wtedy cały dom, ale faktycznie, z bliska czasem ciężko go znieść ;)

      Usuń
  5. Te bułeczki wyglądają zachęcająco :) Podziwiam za ten kocyk na szydełku, chciałam coś kiedyś porobić ale nie umiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy, widać, że nie jest równy, ale podobno wystarczy go wyprać i równo rozłożyć do wyschnięcia, to będzie lepiej. Naprawdę, zrobienie go nie było aż takie trudne :)

      Usuń
  6. Przytulnie domowo:)
    Chyle czoła,dla mnie druty i szydełka to czarna magia no może szara:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dopiero wprawiam w szydełkowaniu, też wiele wzorów to dla mnie magia :)

      Usuń
  7. Podziwiam kuchenne umiejętności! Dla mnie gotowanie jest udręką ;-)

    Hiacynt pewnie będzie, sądząc po doniczce, niebieski. Też mam taki i czekam, aż rozkwitnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie gotowanie coraz bardziej wciąga, szczególnie pieczenie ciast :)
      Niebieskiego jeszcze nie miałam, choć spodziewam się, że prędzej będzie fioletowy, ale to oczekiwanie jest fajne :))

      Usuń
  8. Do szydełkowania nie mam zacięcia. Do pozostałych czynności owszem. Niektóre nawet bardzo lubię. Jesteś pracowita i wszechstronnie uzdolniona. Kasiu, widzę, że oprócz pięknych zdjęć robisz świetne wypieki i to szydełkowanie.... wspaniale :) Pozdrawiam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, ale mnie skomplementowałaś... Zawstydziłam się, dziękuję serdecznie :) Jakoś nie czuję się uzdolniona, ale na pewno robienie tego wszystkiego sprawia mi frajdę :)

      Usuń
  9. Ja za to kapuśniaczek ugotowałam, barszcz też za mną chodzi:)
    Szydełkowe różności fajne, kolorowe:)
    Pięknego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, kapuśniaczku dawno nie jadłam, dobrze, że mi o nim przypomniałaś :))
      Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  10. Nie biorę się za chlebek, bo w zimie jest u mnie za zimno i zakwas wolno by rósł. Ostatnio kupuję chleb z ziaren bez mąki, jednak nie mam pojęcia jak go upiec, ale jest świetny.
    Odnośnie kwadratów są ponad czasowe. Pamiętam je odkąd zaczęłam szydełkować i ciągle ktoś wymyśla swoją improwiację. Fajne zawieszenie.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zostawiam chleb do wyrośnięcia na całą noc, nawet w nieco niższej temperaturze udaje mu się urosnąć :)
      Tak, kwadraty babuni są super, dotąd nawet nie wiedziałam, że tak wiele z nich można zrobić, i to zupełnie różnych kształtów, a teraz szaleję szydełkowo jakbym była w małpim gaju ;))

      Usuń
  11. :-), dziękuję Kasia, że skorzystałaś z przepisu bułeczkowego. Jak wyszły i czy smakowały? Twój pled-kocyk b mi się podoba, aż chciałabym taki mieć ;-), przypomina mi dom babci, i kojarzy się z miła atmosferą. dobrego dnia i pozdrowienia Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bułeczki wyszły pyszne, choć piekarnik zaszalał i zaczął je mocno podpiekać od dołu, dlatego góra jest blada, musiałam je wcześniej wyjąć. Ale smakują super :))
      Te kwadraty z kocyka nazywają się kwadratami babuni, więc dobrze Ci się kojarzą :)
      Dziękuję Ulu i posyłam buziaki :)

      Usuń
  12. Ale ładnie i pysznie u Ciebie! Bułeczki z nutellą kuszą niesamowicie, muszę zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. E tam zaraz talenta, ot, taka sobie dłubanina :)

      Usuń
  14. Dziś u Ciebie bardzo inspirująco i smacznie, Kasiu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest kocyk!:)) Wyszedł Ci bardzo ładny. Oj zjadłabym ten chlebek, posmarowany masełkiem, z kiszonym ogórkiem...mmmmmmmm......a na deser byłaby bułeczka:) Ta girlanda fajnie sobie wisi i podziwiam, jak szybko się nauczyłaś szydełkować.
    Wyobraź sobie, że też mam hiacyntową cebulkę, ale jeszcze nie rośnie:)
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocyk jeszcze wymaga wykończenia i dopracowania, ale sama jestem zdziwiona, że udało mi się go jakoś zrobić :)) Girlanda wisi, bo trzeba było choć trochę ubarwić okno.
      Musisz wpaść kiedyś do mnie na ten chlebek :))

      Usuń
    2. Nawet nie wiesz, jak chętnie bym wpadła do Ciebie. Zdolna jesteś Kochana i ten kocyk, to będzie wspaniała pamiątka początków robótkowych.
      Uściski!:)

      Usuń
    3. Zobaczymy, czy się rozwinę, czy poprzestanę na takich kocykowych wprawkach ;))) Niektóre rzeczy mnie przerastają, np. zrobienie serduszka ;)
      Wpadaj, już wstawiam wodę na herbatę :)

      Usuń
  16. Te bułeczki mnie zainteresowały :) Widzę, że w oknie zawitała już wiosna :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, hiacynt miał mi przypominać, że niedługo wiosna, tylko coś długo się zbiera do zakwitnięcia :)
      Bułeczki polecam, są super do kawy :)

      Usuń
  17. Chlebek to już wyobrażam sobie jak musi pięknie pachnieć :)
    Widzę, że ostanie dni były u Ciebie bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chlebek i bułeczki pierwsza klasa :) Hiacynty uwielbiam, bo jak są to już zwiastun, że niedługo do wiosny, a szydełkowe robótki śliczne :))

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne wypieki i piękne ręczne robótki :) byliśmy u Ciebie, ale miło :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też jest bardzo miło :) Trzymajcie się ciepło :)

      Usuń
  20. Chlebek i bułeczki z chęcią bym zjadła, bo wyglądają przepysznie :-) Szydełkowe cuda piękne, moja mama również robi na szydełku różne rzeczy :-) Uwielbiam zapach hiacyntów, chyba też muszę się w nie zaopatrzyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój hiacynt już pokazał główkę, ale jeszcze nie zakwitł, to oczekiwanie jest niesamowicie wciągające :)

      Usuń
  21. poproszę te bułeczki! minimum trzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. To ja siadam i poproszę o te bułeczki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jadłam niedawno chleb z oregano - ależ on pachniał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie, następny zrobię z oregano :)

      Usuń
  24. Bardzo domowe i przytulne były Twoje minione dni. I do tego pachnące chlebem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach chleba sprawia, że w domu robi się przytulnie, więc wszystko się zgadza ;)

      Usuń
  25. Domowy chleb najlepszy...:) ale mi się chce już wiosny..jak widze tego hiacynta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiacynt już rozkwitł i pachnie wiosną :)

      Usuń
  26. Pysznie tu u ciebie :) Chlebuś pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jeszcze ciągle nie dorosłam do produkcji własnego chleba. Wiem, że to śmieszne usprawiedliwienie, ale myślę, że nie potrafiłabym go upiec. Zresztą teraz to uzasadnione, bo piekarnik w służbowym mieszkaniu jest do bani. Wszystko zjara, wystarczy, że na moment zajmę się czymś innym niż pilnowanie go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekarnik to podstawa, ale ja też myślałam, że nie potrafię upiec chleba, a okazało się, że to nic trudnego :) Mimo wszystko spróbuj :)

      Usuń
  28. Bardzo smakowicie u Ciebie Kasiu :) Nie ma nic lepszego od domowego pieczywa :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pracowite dni masz kochana ,ale smaczne pieczywo to jest to.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. idealna pani domu :) wypieki, robótki :)
    naszła mnie ochota na barszcz :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Taki chlebek pyszny, ja także dodaję do niego zioła, za każdym razem coś innego. Bułeczki także pychota. Pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja ostatnio dodałam orzechy laskowe, a kombinuję teraz z cebulką, boczkiem i oliwkami (każdy dodatek osobno, oczywiście) :)

      Usuń
  32. a ja nigdy ziół nie dodaję, nasiona i owszem, ale zioła.... a pomysł super, z pewnościa wykorzystam piękę przynajmniej raz w tygodniu, więc zrobię aromatyczny chleb :)
    rękodzieła super, mi jakoś akurat do szydełka zawsze cierpliwości brakowało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie można dodawać wszystko, np. cebulę, oliwki, boczek... Zioła jednak są bardziej uniwersalne, można stworzyć przecież własną mieszankę :) Na pewno Twój ziołowy chlebek będzie bardzo smaczny :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...