niedziela, 19 kwietnia 2015

Dziad, baba i placki

Oto dziad i baba, rzeźba z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej koło Leszna. Wkrótce więcej fotek z tego fajnego  miejsca.


A to placki ziemniaczano-warzywne (z warzyw korzeniowych), przepis lekko zmodyfikowany przeze mnie, a będący autorstwa Agnieszki Kręglickiej (Wysokie Obcasy Ekstra, luty 2015 r.). Pyszne i doskonałe zarówno na obiad, jak i na kolację :)



Placki ziemniaczano-warzywne

1 kg ziemniaków
2 marchewki
2 pietruszki
1 cebula
pół pęczka natki pietruszki, opcjonalnie posiekany koperek, szczypiorek lub garść szpinaku
2 jajka
kilka łyżek mąki do zagęszczenia
sól, pieprz, ewentualnie majeranek

Warzywa obrać, zetrzeć na tarce i przełożyć na sito, posypać solą i zostawić na kilka minut, by puściły wodę.  Następnie dobrze je odcisnąć i przełożyć do miski. Dodać pokrojoną drobno cebulę, posiekaną pietruszkę, jajka i mąkę (na oko, żeby placki nie były zbyt rzadkie i dawały się formować). Doprawić solą i pieprzem wg uznania.  Ja dorzucam jeszcze łyżkę majeranku, ale nie jest to konieczne. Smażyć na złoto, ewentualnie odsączyć na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu.

Placki podaję z sosem czosnkowym (kubeczek jogurtu lub śmietany, przeciśnięty przez praskę ząbek lub dwa czosnku, sól, pieprz, trochę posiekanego koperku) lub po prostu z samą śmietaną. 

Polecam, są naprawdę smaczne :)

44 komentarze:

  1. Takie placki ziemniaczano-warzywne robię bardzo często i bardzo nam smakują:))) zaskoczył mnie jednak dodatek szpinaku, że też wcześniej na to nie wpadłam! dzięki Kasiu za inspirację :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, często Ty mnie inspirujesz, więc miło mi, że choć raz mogłam się odwdzięczyć ;))

      Usuń
  2. uwielbiam!
    ja dodaję jeszcze starty burak...pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super przepis na obiadek. Fajnie, bo wegetariański. Zapisane w ulubionych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, placuszki są naprawdę godne polecenia :)

      Usuń
  4. Gdybym nie była leniuchem kulinarnym, to też bym sobie takie placki usmażyła. Niestety jestem i dlatego nawet zwykłe kartoflane kupuję w Lidlu albo w Biedronce albo przygotowuję takie z proszku od Knorra. Ech, jakieś minusy też trzeba w końcu mieć ;-) Ale za wiele, wiele lat, kiedy już będę na emeryturze, na pewno się poprawię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwięcej roboty jest przy ścieraniu warzyw, no i przy smażeniu też. Ale wyrób własny zawsze ma przewagę nad kupnym, tylko faktycznie, nie zawsze jest na to czas :)

      Usuń
  5. Uwielbiam placki ziemniaczane pod każdą postacią i z różnymi dodatkami. Marchewkę też dodawałam. Pietruszki nie. Więc chętnie spróbuję taką wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne te placki. A w ogóle to przypomniałaś mi wierszyk 'Rzepka'. Jakoś tak mi do głowy przyszedł od tego zdjęcia i tytułu:)
    Buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie,
      Chodził tę rzepkę oglądać co dzień.
      Wyrosła rzepka jędrna i krzepka,
      Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka!

      :))

      Usuń
  7. oo.. jakież placuszki! Z wielką chęcią zapisze przepis i może uda mi się wykorzystać go w kuchni, w przyszły weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak słonecznie u Ciebie za sprawą dziada i baby, i tych placuszków:-) Z przepisu skorzystam z chęcią:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyobrażam sobie, jakie smaczne muszą być takie placuszki! Ale to tarcie na tarce mnie przeraża... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę ukrywać, że to jednak ciężka robota, dlatego trzeba do niej zatrudnić męża ;)

      Usuń
  10. Baba, dziad i placki fajne! ;) Czekam na więcej zdjęć :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niebawem uda mi się je zamieścić :)

      Usuń
  11. Te placuszki to bym z chęcią zjadła :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie rzeźby. Sama mam dwie drewniane figurki wyrzeźbione przez ludowego artystę, oczywiście rozmiar inny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu placuszki wyglądają bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i polecam do spróbowania, na zmianę ze zwykłymi ziemniaczanymi :)

      Usuń
  14. Ten dziad i baba bardzo wiosennie uczuciowi ;) A placki zjadamy ze zdjęcia, cudnie wyglądają :) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się budzi na wiosnę, także rzeźby, jak widać ;)

      Usuń
  15. Podoba mi się rzeźba, a i placki by mi smakowały. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie placuszki - ręce same się po nie wyciągają. Dlatego pewnie dziad musi babę mocno trzymać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to nie wpadłam, poczyniłaś świetną obserwację, Moniko :))

      Usuń
  17. Dziad świetnie maskuje Babcie wystający brzuszek;) A placki wyglądają mega apetycznie, aż zgłodniałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, a może on się za nią schował, żeby to jego brzucha nie było widać ;))

      Usuń
  18. hahaha i ja mam z mężem takie pozycje na zdjęciu ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...