piątek, 6 stycznia 2017

Miniaturowy świat

A konkretnie - miniaturowa uliczka. Dla małych ludzi, bardziej ze świata wyobraźni albo dziecięcych  marzeń...
Dalibyście się zmniejszyć, żeby tam zamieszkać?
I pytanie pokrewne - tęsknicie czasem za dzieciństwem? Ja, przyznam się, tęsknię jak cholera i zaczynam sądzić, że to objaw starości, bo ta tęsknota zdarza mi się coraz częściej ;)

Nasz wspólny "hand made" z mężem  :)


44 komentarze:

  1. Świetne miasteczko.
    Jestem chyba jedną z nielicznych, która nie lubi swojego dzieciństwa, choć nie było w innych spojrzeniu takie złe. Zawsze żyję chwilą codzienną. Chcę mieć wpływ na swoje życie i brać za nie odpowiedzialność. W dzieciństwie czułam się obezwłasnowolniona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że nie każdy marzy o powrocie do dzieciństwa i rozumiem to. Ja akurat miałam je beztroskie i za tym tęsknię. Życie dorosłe, prócz odpowiedzialności, jest także pełne trudnych decyzji, a tego nie lubię...

      Usuń
  2. Świetna robota :)
    Bardzo lubię takie miniatury. Chętnie odwiedzam wystawy, w których zawarte są takie mini miasteczka. Ostatnio widziałam w Dziwnowie park miniatur. We Wrocławiu jest "kolejkowo" i wiele innych. Lubię znaleźć się pośród takich mini uliczek, domków... To miłe wspomnienia z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Krysiu :) Ja także uwielbiam świat w miniaturze :)

      Usuń
  3. Ale jak bardzo zbliża taka wspólna praca. Czas pełnie płynął szybciej niż zwykle.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej ja niestety przy tak szczegółowych zadaniach nie potrafię współpracować z innymi ludźmi. Z mężem szczególnie hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, jedni robią wspólnie małe rzeczy, a inni wielkie, ważne, żeby razem :))

      Usuń
  5. Awww! Those little houses look so cute. ^^
    Xo

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej, nie chciałabym cofnąć czasu i wrócić do dzieciństwa,szczególnie nie do tego w którym dorastałam.
    Bardzo ciekawy projekt. Ech, dzieciaki byłyby szczęśliwe bawiąc się w miniaturowe domostwo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne domki i ta latarnia z gwoździa genialna! Chętnie bym się zminiaturyzowała, ale teraz to by mogło być niebezpieczne, bo zamieszkał z nami mały ktoś...mała ktosia:D
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam Twój wpis i rozczuliłam się, jaka ta ktosia jest śliczna! Tylko jeszcze taka niepewna i zagubiona. Na razie się nie zmniejszaj, a potem... może razem dołączycie do mojego małego świata? ;))

      Usuń
  8. Pamiętam z dzieciństwa takie myśli, marzenia....coś takiego było...jak mało było kłopotów a jak dużo czasu na marzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, Mażenko, to było cudowne. A dzięki temu, że nie było zamulaczy typu komputer czy inny tablet, rzeczywiście można było rozwijać wyobraźnię :)

      Usuń
  9. Kasiu-bardzo urokliwa uliczka, przypomina mi filmy ze Studia Miniatur Filmowych w Warszawie :) Dobrze spisaliście się oboje, pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, bardzo miły komplement, dziękujemy i kłaniamy się nisko! :)

      Usuń
  10. Cudne, cudne, cudne!!! Bardzo tęsknie, szczególnie za wolnością, której już nigdy nie doświadczę :(
    Pozdrawiam Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzeno :)
      Brak wolności to koszt dorosłości, niestety...

      Usuń
  11. o kurczę! Ale to uroczo wygląda.. <3
    piękne dzieło!

    OdpowiedzUsuń
  12. Za dzieciństwem strasznie tęsknie:( Jeśli chodzi o domki,sa urocze:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :)
      Dziękuję, bardzo mi miło :)

      Usuń
  13. Kasiu Wasze dzieło wygląda bajecznie! Te okienka skradły moje serce :)
    Ostatnio odwiedziłam swoje stare osiedle, na którym spędziłam całe swoje dzieciństwo i lekka tęsknota też się pojawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, za tymi okienkami tętni życie ;))

      Usuń
  14. A very nice blog, congratulations for your work!!!kiss
    👌👌👌💚💚💚

    OdpowiedzUsuń
  15. Urzekła mnie ta uliczka <3 Ja niezmiennie tęsknię za dzieciństwem i tym, że w głowie takiego dziecka tworzy się ciągle nowy wyimaginowany świat. U mnie chyba to nie minęło i dlatego ciągle piszę do szuflady powieści fantasy i s-f. A wasze hand made jest tak urocze, tak sielskie, że od razu stworzyła mi się w głowie historia związana z tą uliczką i dziewczynką mieszkającą z babcią oraz kotem w jednym z tych domków :) I poczułam się tak sielsko. Śnieg za oknem, grochówka gotuje się na kuchence, a ja zatopiłam się na chwilę w marzeniach. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że takie małe coś mogło pobudzić wyobraźnię i fajnie by było kiedyś przeczytać tę Twoją historię :))
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  16. ooo prześliczne!!! jak z książeczek dla dzieci, takie bajkowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps jak chyba też już się starzeje, bo do dzieciństwa uciekam coraz częściej ;)

      Usuń
    2. Kasiu, dziękuję za miłe słowa i łączę się z Tobą w tej starości ;))

      Usuń
  17. Przeurocze te domeczki!!! Też czasem tęsknię za dzieciństwem, za tą beztroską...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...