niedziela, 21 maja 2017

Zgłaszam się po dłuższej nieobecności + niecodzienny gość

Nie było mnie trochę, fakt, jakiś taki zastój miałam... Na pewno każdy bloger to zna z autopsji, chwilowe zastoje i brak weny to dość częsta przypadłość ;)

No więc wracam. I co? Wiosna w pełni :)


Kotek i gołębie na spacerze.



Właściwe tory  ;)






Odwiedziłam też Wrocław. Zawsze chciałam to miasto zobaczyć. Jest piękne, zielone, nawet bardziej niż Olsztyn, który reklamuje się jako miasto-ogród (sruły-pierduły, tu się głównie wycina drzewa i betonuje, co się da). Niemniej trafiliśmy na istne oblężenie, nie daliśmy rady za wiele zwiedzić w tłumie turystów. Zoo nadal pozostaje dla nas niezdobyte :(




A poniżej zdjęcia gościa, który nas dziś odwiedził - sójka na parapecie wcinająca orzeszki arachidowe, które zostawiamy dla sikorek (to ich przysmak, jak zdążyłam zauważyć, wręcz się ich domagają...). Ostatnio często do nas wpada, a dodam, że mieszkamy w centrum miasta :)













Kończę i życzę Wam miłego tygodnia, oby pogoda dopisała, bo ostatnie ciepłe dni to była istna rozkosz! :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...